Więc długo zastanawiałam się czy tego bloga założyć czy nie, ale ostatnio mnie naszło na robienie zdjęć i szybko podjęłam decyzję.
Może poprzez zdjęcia na dole ktoś mnie skojarzy z moją byłą little pullip mukku.
Tak więc moje lalove story zaczęło się jakieś 3 lata temu. Coraz bardziej poszerzałam swoją wiedzę o tych małych istotach i długo zbierałam na tę jedną upragnioną - little pullip mukku.
Ogólnie nawet na tym starym aparacie (up - tym którym robiłam zdjęcia Mukkusia) mam jeszcze ją jako nieodpakowaną jak do mnie przyleciała z Hongkongu- wstawię w kolejnym poście, bo jutro szkoła, mnie się nie chce bla bla bla.
Okej. nie pamiętam ile dokładnie u mnie była nawet nie wiem czy rok, aczkolwiek bardzo ją lubiłam. Kupiłam jej obitsu wiga już nie zdążyłam. Z miesiącami bardzo mało poświęcałam jej czasu - sprzedałam ją, bo po co miałaby się męczyć u mnie jeśli ktoś inny może ją wziąć pod swój domek.
Za te pieniądze kupiłam sobie MH. Dokładnie bodajże najpierw operettę, później specrę.
Ale moją pierwszą pierwszą Monster High była Lagoona - z której teraz zostało samo ciałko - wypadek z kuzynką mimo, że bardzo lubiłam tę lalkę - dlatego też zostawiłam sobie jej ciałko na którym szyję.
Z monsterkami historia powtórzyła się - obie sprzedane - nie wiem dlaczego (wtf).
Następnie przybyła do mnie lala Tangkou - ją miałam bardzo krótko - dotarła do mnie z wlosami z bardzo złym stanie do tego nie trawiłam jej lalki nie umiałam z nią współpracować(albo ona ze mną idk).
Więc teraz zostały mi barbie z dzieciństwa, które teraz usiłuję sprzedać, bo chcę wrócić do monsterek, dlatego bo chyba one najbardziej były takimi "wdzięcznymi" lalami o ile tak można powiedzieć. Jest dużo dziewczyn, które z tego zrezygnowały. Zobaczę ile ja jestem w stanie wytrzymać z blogiem i lalkowaniem. Planuję jeszcze wypróbować Ever After High.
Do następnego posta!
Po więcej zdjęć zapraszam TUTAJ.
Z monsterkami historia powtórzyła się - obie sprzedane - nie wiem dlaczego (wtf).
Następnie przybyła do mnie lala Tangkou - ją miałam bardzo krótko - dotarła do mnie z wlosami z bardzo złym stanie do tego nie trawiłam jej lalki nie umiałam z nią współpracować(albo ona ze mną idk).
Więc teraz zostały mi barbie z dzieciństwa, które teraz usiłuję sprzedać, bo chcę wrócić do monsterek, dlatego bo chyba one najbardziej były takimi "wdzięcznymi" lalami o ile tak można powiedzieć. Jest dużo dziewczyn, które z tego zrezygnowały. Zobaczę ile ja jestem w stanie wytrzymać z blogiem i lalkowaniem. Planuję jeszcze wypróbować Ever After High.
Do następnego posta!
Po więcej zdjęć zapraszam TUTAJ.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz