Teraz siędzę sobie z herbatką i biszkoptami, jest piątek, czas wolny... Warto napisać :)
W kolekcjonowaniu siedzę już ponad 3 lata - mało, dużo? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Wystarczająco, by trochę się w tym odnaleźć. Jak wiecie miałam 2 lalki tak prawdziwe kolekcjonerskie.
Little pullip mukku
Tangkou (?) Nie pamietam jaki model... Jak ktoś będzie wiedział niech mi napisze pod spodem.
Właśnie w trakcie miałąm jakiś tam gorszy czas, i to był lek na zmartwienia, polecam .
Jeśli chcecie moją lalkową historię to macie to w pierwszym poście.
Generalnie byłam na jednym meecie w życiu. Mega ludzie, miejsce, takie same zainteresowania... Pewnie teraz już nie zajmują się tym hobby - mi to zostało. Przy okazji lalkowania właśnie zaczęłam interesować się także Japonią.
PODSUMOWANIE:
Według mnie lalkowanie to jak najbardziej pasja dla każdego (czyt. chce poznać nowych ludzi, może choć 1/100 swojego czasu poświęcić lalkom i fotografii)
Przede wszystkim dają radość! :) Niestety minusem jest, że musimy mieć trochę pieniążków w kieszeni, bo prawdziwa lalka kolekcjonerska jest dosyć droga, Ceny zaczynają się od ok.80 $ Wahają się od 300 do nawet kilku tysięcy. Do tego dochodzą wigi, chipy i ubranka - jeśli nie umiemy szyć. Jeśli nie masz tyle kasy, spokojnie,.Oczywiście nie musimy wydawać 300 zł na lalkę. Możemy zrobić kolekcję np. Ever after high, Monster high. Dużo dorosłych osób kolekcjonuje właśnie te lalki.
Ja również kolekcjonuję Ever After High i nie jest to powód do wstydu. Zajrzyjcie do zakładki "Moje lalki"
Przy okazji lalkowania można też właśnie poznać nowe zainteresowania
Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam, chcę też zrobić porównanie ciałek EAH, MH i barbie.
Do następnego posta! :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz